Testy
Test bez progu to nie test, tylko zmiana
Zanim zmienisz cokolwiek, zapisz: co zmieniasz, jakiego wyniku oczekujesz i po ilu dniach sprawdzasz. Bez tych trzech zdań każda zmiana zostanie uznana za sukces albo porażkę zależnie od nastroju.
Kolejność ma znaczenie
Testowanie stawek, gdy oferta jest słaba, to szlifowanie klamki w domu bez fundamentów. Idź od największych mnożników do najmniejszych.
- 01
Oferta
Co dokładnie dostaje klient, za ile i z jakim ryzykiem. Zmiana oferty potrafi zmienić wynik kilkukrotnie — żadna kreacja tego nie nadrobi.
Co konkretnie: Zmień gwarancję, próg darmowej dostawy albo formę pierwszego kroku (audyt zamiast wyceny).
- 02
Kreacja i przekaz
Kolejny największy mnożnik. Testujesz kierunki obietnicy, nie kolory przycisków w reklamie.
Co konkretnie: Trzy różne obietnice × po dwie wersje wykonania. Nie trzydzieści wariantów jednego pomysłu.
- 03
Odbiorcy
Dopiero gdy wiesz, co mówisz. Algorytmy same dobierają odbiorców lepiej niż ręczne zawężenia, więc testujesz raczej szerokość niż listy zainteresowań.
Co konkretnie: Szeroka grupa kontra grupa zawężona wiekiem lub lokalizacją, przy tej samej kreacji.
- 04
Strona docelowa
Ma sens przy ruchu powyżej kilkuset wejść tygodniowo. Poniżej — wnioski będą przypadkowe.
Co konkretnie: Nagłówek zgodny z reklamą, długość formularza, kolejność sekcji. Osobno sprawdzasz telefony.
- 05
Stawki i ustawienia
Na końcu, bo dają najmniej. Przy dobrej kreacji mikrokorekty to kosmetyka.
Co konkretnie: Strategia licytacji, limity dzienne, wykluczenia. Jedna zmiana, potem tydzień ciszy.
Ile potrzeba danych
100
konwersji na wariant to absolutne minimum, żeby różnica kilkunastu procent nie była przypadkiem.
14
dni minimum, żeby złapać pełne dwa cykle tygodniowe. Weekend zachowuje się inaczej niż wtorek.
1
zmienna. Dwie zmienne naraz dają wynik, którego nie da się przypisać do przyczyny.
Nie masz 100 konwersji na wariant? Testuj wyżej w lejku — na kliknięciach w reklamę albo rozpoczęciach formularza. Wnioski będą słabsze, ale przynajmniej oparte na liczbach.
Najczęstsze błędy
- Wyłączanie wariantu po trzech dniach, bo „widać, że gorszy”.
- Test na dwóch osobnych kampaniach z osobnymi budżetami — porównujesz wtedy budżety, nie kreacje.
- Zmiana kreacji i grupy odbiorców w tym samym momencie.
- Test uruchomiony w listopadzie i wnioski przeniesione na luty.
- Ocenianie testu wskaźnikiem klikalności zamiast kosztem konwersji.
- Brak zapisanej hipotezy — po fakcie zawsze wychodzi, że wiedzieliśmy.